Where basketball happens
Blog > Komentarze do wpisu
Ludwiczuka sorry w TVP

Roman Ludwiczuk, prezes PZKosz. i p.o. prezesa PLK był w czwartek gościem magazynu Za trzy w TVP Sport. Kto nie miał do tej pory "przyjemności" słuchania pana prezesa polskiej koszykówki - niech kliknie TUTAJ. Jak najwięcej osób powinno zobaczyć prawdziwą twarz pana prezesa, o której regularnie pisze Łukasz Cegliński w "Gazecie Wybroczej" i na Sport.pl.

Prowadzący magazyn Piotr Sobczyński i ekspert Mirosław Noculak umiejętnie i ostro przepytywali pana prezesa, ale konkretów wielu, zresztą jak zwykle, nie usłyszeliśmy. Jedyne warte zauważenia jest to, że to PZKosz. zainwestuje w PLK. Poza tym stara śpiewka o prowadzonych rozmowach z firmami, o świetnej organizacji EuroBasketu, o wysokiej pozycji koszykówki młodzieżowej w Europie. Ludwiczuk wyraźnie nie radził sobie ze stawianymi zarzutami, próbował kontratakować, ale za każdym razem prowadzący skutecznie odbijali piłeczkę, co tylko irytowało Ludwiczuka. Zapędzony w kozi róg bronił się brzydko i nieumiejętnie. I chyba potwierdził, że kierować koszykarską lokomotywą w Polsce nie umie, za to hamuje ją modelowo.

Cytat całego materiału to: Ale sorry, przepraszam bardzo...

A o tym jak to jest z oglądalnością PLK bardzo fajnie napisał Szczepan Radzki.

piątek, 20 listopada 2009, michal.owczarek

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
Gość: kibic k, chello089076057249.chello.pl
2009/11/20 20:42:57
Czy link w blogu prowadzi do wywiadu który został "opisany"? Czy do jakiegoś innego?
-
Gość: lukasz, aayh131.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/20 21:59:39
Gdzie to zainteresowanie uciekło? To bardzo proste! Wyż demograficzny lat 80tych jeszcze 10-15 lat temu bardzo interesował się koszykówką - graliśmy, oglądaliśmy nba, ligę, jeździliśmy na mecze, kupowaliśmy magazyny o koszykówce (w pewnym momencie na rynku były aż 3 wydawnictwa). Nie było mądrej osoby, która chciałaby to wszystko kontynuować, status quo wiele osób zadowalał i tak to się rozsypało. Teraz prawdziwy fanatycy cokolwiek robią w zw. z koszykówką. Brak związków emocjonalnych w jakąkolwiek drużyną w lidze, tylko zniechęca do interesowania się rozgrywkami. Przykład Warszawy jest tutaj najlepszy. Był Pruszków, nie ma Pruszkowa, Polonia i Legia jakiś czas temu coś tam jeszcze grały, dziś grają ogony, obie Polonie grają na poziomie niższej ligi, co chwila jest inny zespół - komu kibicować? Przecież chcemy poświęcać swój czas na meczach najwyższych rozgrywek lub reprezentujących satysfakcjonujący poziom. Klepanie i bieganie w te i wewte już nikogo nie interesuje. Na zeszłorocznym Meczu gwiazd na torwarze 75% osób ziewało po pierwszej kwarcie, po 3ech część już wychodziła, po całym meczu pluliśmy sobie w brodę, że nie zostaliśmy w domu oglądać NBA. Gdyby nie ci dunkerzy z Francji, to byśmy tam pouspiali.

To co pokazuje Marcin Gorat jest bardzo mądre - praca i profesjonalizm, skupianie się na konkretach, wyznaczanie i realizowanie celów, dobieranie (i odrzucanie!) właściwych ludzi do konkretnych prac, zawężanie specjalizacji, a nie łapanie wszystkich "fuch" jak leci, zlecanie mniej ważnych lub bardziej precyzyjnych zadań specjalistom bądź o szczebel niżej.

Długo tak można pisać, fakt faktem że jest tragicznie. Mimo to swoim dzieciom kupuję i kosze, i piłki. Bo wierzę, że to jest prześciowe.

Do dziennikarzy, blogerów, publicystów, redaktorów, recenzentów itp.: łatwo jest komentować, opisywać, analizować, krytykować, wytykać. Dużo trudniej jest podjąć ryzyko i coś zrobić. Androm coś tam próbował podziałać - nie najlepiej na tym (chyba?) wyszedł, mimo to nadal kocha ten sport. Ludziska! Wy również możecie coś konkretnego zdziałać, macie kontakty, czas, możliwości - działaj lokalnie, myśl globalnie. Teraz popracujemy, za kilka lat to wszystko dużo lepiej wyglądać.

Aha, jeszcze jedno: Eurobasket 2009 to była, panie Ludwiczuk, katastrofa! (byłem na meczach w większości miast).
-
2009/11/21 00:21:50
materiałów na tvp.pl nie da się oglądać. jeden fałszywy klik w coś, strona się odświeżyła, video rusza od początku, przewinę... nie przewinę! fantastyczna strona.
Reklama na blogach - Blogvertising.pl