Where basketball happens
Blog > Komentarze do wpisu
Barcelona klubowym mistrzem świata

Barcelona

Takie rzeczy zdarzają się rzadko, a jeśli już się zdarzają, to trzeba o nich pisać. Barcelona pokonała Los Angeles Lakers i w starciu najlepszej drużyny z najlepszej ligi świata z najlepszym zespołem Euroligi Europa górą! Mistrz świata, bo tak tytułują się mistrzowie NBA, musi na chwilę zejść z tronu, ustąpić miejsca "Dumie Katalonii".

Tak, wiem. Oba zespoły są na kompletnie innym etapie przygotowań. Tak, Barcelona grała u siebie (ale na regułach NBA). Tak, Kobe Bryant daleki jest od jakiejklowiek formy. Tak, to był mecz o nic. Tak, to Barcelona była stroną, której przez cały mecz bardziej zależało na zwycięstwie. Ale, jak mówią, wynik poszedł w świat.

Ale rację ma też trener Jackson mówiąc, że Barcelona nie jest jeszcze gotowa, by wygrywać regularnie, w sezonie zasadniczym z klubami NBA. Jeszcze nie czas, mimo wszystko jeszcze nie ta siła i głębia składu.

I choć teraz pojawią się też ci, którzy wątpią w siłę Lakers, przypomnę tylko jedno zdanie pewnego trenera: Don't ever underestimate the heart of a champion!

piątek, 08 października 2010, michal.owczarek

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: gb, *.inqbator.poznan.pl
2010/10/08 07:48:26
trochę mi to przypomina puchar interkontynentalny w piłce nożnej. w Ameryce Płd. jarają się cały rok, że ich mistrz pokonał zwycięzcę Ligi Mistrzów, a w Europie dzień po meczu już nikt nie pamięta, że takowy się odbył:)
-
Gość: olgafur, *.dynamic.jazztel.es
2010/10/08 09:28:12
Faktem jest, że Lakersi dopiero zaczynają przygotowania do sezonu, ale dużej różnicy nie ma, bo Barça sezon zaczęła 2 tygodnie temu, więc zwycięstwo ma swoje znaczenie. Nawet sam Kobe w wywiadzie udzielonym po tym meczu dla hiszpańskich mediów przyznał, że Barcelona, jako drużyna grająca świetną, zespołową koszykówkę mogłaby wygrywać w NBA (niedowiarków odsyłam do strony Marca.com, link to:www.marca.com/2010/10/08/baloncesto/1286492140.html, wywiad jest niestety po hiszpańsku), nie zgadzając się tym samym z Philem Jacksonem. Oczywiście, że gdyby zarówno Barcelona, jak i Lakersi byli w połowie sezonu, Kobe w pełnej formie, to wygrałaby drużyna z Los Angeles. Ale i tak ten wynik pokazuje, że najlepsze zespoły europejskie powoli, ale systematycznie, gonią NBA. Ja, jako zagorzały kibic klubu FC Barcelona i jego wszystkich sekcji, jestem zachwycona rezultatem, mecz obejrzałam w hiszpańskiej telewizji i mogę Wam powiedzieć, że Lakersi podeszli do niego na serio, były nawet przepychanki Artesta z Pet'em Michaelem i innymi zawodnikami, to nie tak, że oni sobie to spotkanie odpuścili, chcieli wygrać, ale katalońska drużyna zagrała lepiej i im nie dała. Do tego sędziowanie było pro Lakers (kilka przewinien zawodników hiszpańskiego klubu zostało wziętych z powietrza). Jestem bardzo ciekawa, czy my w Polsce doczekamy się kiedykolwiek klubu koszykarskiego, który mógłyby choć nawiązać walkę w jednej kwarcie z klubem NBA, bo jestem przekonana, że taki np. Prokom dostałby srogie baty od najsłabszego klubu z zawodowej ligi amerykańskiej.
-
Gość: olgafur, *.dynamic.jazztel.es
2010/10/08 11:00:24
Nawet sama NBA w wyraziła swój podziw dla zespołowej gry Barcelony. Nie wiem, czy kiedykolwiek było tak, że akcja dnia należala do ekipy spoza NBA, dziś tak właśnie jest:
www.nba.com/video/channels/top_plays/2010/10/07/20101007_top10.nba/?ls=iref:nbahpt2

Oczywiście, mowa o spotkaniach przygotowawczych do sezonu, ale i tak trzeba przyznać, że ta akcja jest po prostu kosmiczna: stanowi kwintesencje gry zespołowej i mnie osobiście taka wersja kosza bardziej odpowiada niż 1x1, atomowe wsady nad przeciwnikiem czy streetbollowe crossovery.
-
2010/10/08 11:49:57
A ja sie nie zgodze ,ze Barcelona nie bylaby w stanie rywalizowac w NBA.Wlasnie akurat ten zespol posiada najwiecej atutow :swietna defensywa,zgranie i swwetni liderzy.Jedyne czego im brakuje to glebia skladu ,czyli w ich wypadku ,gdzie prawie kazdy mecz graja cala 12 ,to 4-5 zawodnikow w razie jjakichkolwiek kontuzji

Europa goni bardzo szybko i za 2-3 lata druzyny z europy(te najlepsze) beda regularnie lac teamy z NBA ,jesli nadal beda przyjezdzaly w preseason
-
2010/10/08 13:06:52
Zagalopowano się tutaj.
Drużyny europejskiej, z których Barca jest bezsprzecznie najlepsza w tej chwili nie miałyby absolutnie szans w normalnym sezonie NBA. Myślę, że Barca mogłaby się ewentualnie zakręcić w okolicach play-off, to maksymalnie.
Jest co najmniej kilka rzeczy, które za tym przemawiają:
a. gwiazdy europejskie już jakiś czas wyjeżdżają do NBA i jako taką karierę czy też ważną rolę w drużynie odgrywają bardzo nieliczni. nie bez podstaw będzie również pytanie, dlaczego Ricky Rubio odwleka swój przyjazd za ocean?
b. ano odwleka między innymi dlatego, że NBA to inna specyfika gry. primo, granie bardziej fizyczne, więcej kontaktu (i tak, ach, gdzie te czasy handchecku), granie nawet 4 spotkań w 5 dni z przelotami po 1000km.
c. takie mecze to nadal dla drużyn NBA tylko promocja - nie dość, że ledwo zaczęły się campy, co oznacza, że oni są w tej chwili zakatowani koszykówką, to jeszcze wystarczy odrobinę wprawne oko, żeby stwierdzić na jakie cegły i szaleństwa pozwalali sobie Kobe czy Odom. Takich w RS nawet z New Jersey (ładnie grają w PS, aż dziwne;]) czy New Orleans nie będzie.

Jedyne co trzeba oddać Barcelonie to fakt, że pokonali najlepszą drużynę najlepszej ligi świata - to zawsze jest wyczyn; sami pokazali też kawał dobrej koszykówki.