Where basketball happens
Blog > Komentarze do wpisu
Banan na twarzy Gortata

Marcin Gortat

W poprzedniej notce zastanawiałem się, czym dla Gortata będzie Phoenix, ale po pierwszych wywiadach, zdjęciach z Arizony nie mam już wątpliwości - to dla niego odpowiednie miejsce. Widać po promieniejącej twarzy, że czuje się tam przynajmniej dobrze. Uśmiech nie schodzi mu z twarzy - banan przez cały czas. Zreszą wejdźcie na oficjalną stronę Suns i sami zobaczcie. Polecam też krótki wywiad wideo. Oby tylko to zadowolenie szło w parze z dobrą grą.

środa, 22 grudnia 2010, michal.owczarek

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: