Where basketball happens
Blog > Komentarze do wpisu
MLS przegoniła NBA i NHL

W czym? W średniej frekwencji na meczach. MLS w tej chwili jest trzecią ligą pod względem średniej liczby widzów na mecz – za MLB i NFL i 10. ligą piłkarską na świecie.

David Beckham i Thierry Henry

W tym sezonie mecze MLS oglądało na stadionach średnio 17,872 osób. To wzrost o 7,2 procent. Wystarczająco, by wyprzedzić NBA (średnia 17,323) i NHL (17,132). Tu trzeba jednak pamiętać o ograniczonej pojemności koszykarskich i hokejowych hal.
Średnia 17,872 na meczach MLS to rekord tej ligi i najwyższy wynik od świetnego debiutanckiego sezonu, gdy mecze „soccera” oglądało przeciętnie 17,406 osób.

NFL i MLB są daleko przodu. Na mecz baseballa przychodziło średnio 30,352 osób, na futbol amerykański – 66,960. Dla piłki kopanej w najbliższych latach to wyniki nieosiągalne, ale jeśli spojrzymy na czołówkę frekwencji na piłkarskich stadionach, to MLS przy utrzymaniu obecnego trendu wkrótce może wyprzedzić holenderską Eredivisie. Francuska Ligue 1 też jest w zasięgu wzroku.

Zresztą zobaczcie sami:

Bundesliga (Niemcy) - 42,690
Premier League (Anglia) - 35,283
La Liga (Hiszpania) - 29,128
Primera Division de Mexico - 26,722
Serie A (Włochy) - 24,031
Primera Division Argentina - 19,843
Ligue 1 (Francja) - 19,650
Eredivisie (Holandia) - 19,116
J League 1 (Japonia) - 18,426
MLS - 17,872
...
Ekstraklasa - 8,406

Dla porównania dodałem naszą Ekstraklasę. Do wynik średniej frekwencji w poprzednim sezonie – teraz po otwarciu stadionów w Gdańsku i Wrocławiu, wynik może być zdecydowanie lepszy. Ale do MLS chyba trochę zabraknie.

Najwięcej ludzi na trybuny przychodzi na północnym zachodzie USA – na meczach Seattle Sounders jest średnio 38,496 osób, na LA Galaxy - 23,335, a na mecze założonego zaledwie dwa lata temu Vancouver Whitecaps przychodzi 20,412 osób. Najniższa frekwencja? 11,858 – San Jose Erthquakes.

poniedziałek, 14 listopada 2011, michal.owczarek

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Skimal, *.e-wro.net.pl
2011/11/14 17:20:26
Ciekawy wpis. Może uda nam się dogonić świat pod względem frekwencji. Chociaż z Ameryką nie będzie łatwo konkurować - tam w pójściu na mecz samo widowisko sportowe rzadko kiedy jest najważniejsze. Przypomnę, że w 1994 trybuny na arenach mistrzostw świata były pełne, chociaż często widzowie nie do końca wiedzieli o co w tym chodzi (przypominam sobie Listkiewicza wypowiadającego się na ten temat). Wydaje mi się, iż stosunkowo niewiele trzeba Amerykanom, żeby zapełniali miejsca na stadionach w liczbie zdecydowanie większej niż obecnie.

Poza tym - Seattle i Vancouver nie znajdują się na południowym zachodzie.
-
2011/11/14 18:10:53
Nie wiem, może faktycznie frekwencja jest mniejsza, ale brakuje mi tu angielskiej Championship, niemieckiej 2. Bundesligi oraz Chińskiej Super Ligi w tym zestawieniu. Co do porównań, to palmę pierwszeństwa w Polsce w przypadku średniej frekwencji na mecz długo miała Speedway Ekstraliga. Żużlowi sprzyjało jednak mała liczba zespołów w rozgrywkach ligowych w przeciwieństwie do Ekstraklasy (np. taki Bełchatów bardzo zaniżający średnią w T-Mobile Ekstraklasie. Zobaczymy jak to będzie kształtowało dalej.

Ciekawy jestem rownież jak wygląda frekwencja Tauron Basket Ligi w porównaniu z taką PlusLigą. PLK mimo, że mniej znaczy w Europie niż PLS to ma większy potencjał hal (Warszawa, Wrocław, Sopot, Łódź, Zielona Góra). A to warto wykorzystać w reklamowaniu basketu. Np. wyobraźmy sobie finał powracającego do najlepszych czasów Śląska Wrocław przeciwko zjednoczonej ponownie jednej drużyny z Trójmiasta; spotkania finałowe z średnią frekwencją 10 tysięcy na mecz. To robiłoby wrażenie.
-
Gość: woodman, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/14 18:24:54
Jeśli Seattle, a nie daj Boże Vancouver to południowy zachód USA to ja jestem David Beckham
-
Gość: michalkiedrowski, *.adsl.inetia.pl
2011/11/14 20:25:31
Jeśli chodzi o ligi północnoamerykańskie zapomniałeś o Canadian Football League, która ma średnią 27 tys. ludzi na meczu. No i oczywiście o najwyższej lidze NCAA w futbolu, która ma średnią 45,9 tys. na meczu.
-
Gość: Skimal, *.sta.emit.pl
2011/11/15 01:16:07
Nie jestem w tej kwestii specjalistą, ale z tego co się orientuję kultura kibicowania u Amerykanów daje podstawy do sądzenia, iż dalszy wzrost frekwencji w MLS jest pradopodobny. Czirliderki + hot dog + sport = atrakcyjna propozycja na spędzanie czasu. Nie bez znaczenia są tu zmiany demograficzne i ogólne zaprzyjaźnianie się amerykańskiej widowni z tym "egzotycznym" za Północnym Atlantykiem sportem.

Jedyne zagrożenie jakie widzę po przeczytaniu tego artykułu to fakt, iż ciężko będzie zachęcić większą liczbę kibiców z południowego zachodu na podróże do Seattle czy Vancouver :)
-
2011/11/15 15:52:33
@woodman czeski błąd, Beckhamie
-
Gość: FAN, *.zetosa.com.pl
2011/11/23 16:36:11
MLS się rozwija bo się kibicuje jak w innych cześciach świata, coś ciekawszego od siedzenia i jedzenia hotdogów. :) Liga chińska przegrała tylko przecinkami z MLS. Wg mnie Chiny szybciej przegonią USA. Japonia ma zawahanie frekwencji po tym trzęsieniu, Argentyna przez spadek River Plate, Brazylia przez mundial - myśle, że liga brazylijska też pójdzie w górę, chociaż to dziwny kraj tam np. Serie C ma wyższą od Serie B. :) Czasami lepsze kluby są w 4 niż 1 lidze. A tak poza tym w najbliższym czasie najwięcej wzrośnie w Polsce, Rosji, Indonezji. Szkoda, że w ligach afrykańskich nie ma statystyk, tylko Algeria ma coś kolo 11-12 tys.