Where basketball happens
RSS
wtorek, 09 lutego 2010
Carter jeszcze nie zagrał statement game

Vince Carter

Czterech meczów w lutym potrzebował Vince Carter, by niemal zrównać się ze swoimi osiągnięciami statystycznymi ze stycznia. Carter w styczniu grał fatalnie, pokazują to liczby, wie to sam zawodnik. Mówił jednak, że w lutym pokaże na co go stać. I na razie pokazuje.

W czterech lutowych meczach zdobywał średnio 26,5 punktu (więcej o prawie 18 niż w styczniu) przy skuteczności z gry 52,8% (styczeń mizerne 28,4%). Trafił już 38 rzutow z gry, w styczniu w do trafienia 40 rzutów potrzebnych mu było 13 meczów, tylko cztery razy rzucił więcej niż 10 punktów (w lutym poniżej 17 jeszcze nie zszedł).

Carter wygrał Magic poniedziałkowy mecz z New Orleans Hornets. 48 puntktów, z czego 34 w drugiej połowie - to naprawdę coś. Carter zamknął usta wszystkim tym, którzy przedwcześnie go skreślili, którzy twierdzą, że jego transfer do Magic to kompletny niewypał.

Ale żeby wrócić na swój dawny poziom, Carter musi zagrać wielki mecz z wielką firmą. Z Celtics błyszczał głównie Howard. Hornets, nie umniejszając wyczynu Cartera, to jednak rywal półkę niżej. Statement game dla Cartera będzie czwartkowy pojedynek z LeBronem Jamesem i Cavs, najsilniejszą ekipą w lidze. Na razie obie drużyny spotkała się raz - w listopadzie górą byli Cavs 102:93, a pojedynek Carter - James zakonczył się zwycięstwem tego drugiego 36:29. Chyba czas na rewanż.

środa, 03 lutego 2010
Trener Wisły trenerem kadry Hiszpanii

Choć o koszykówce kobiet piszę bardzo rzadko, to takiej informacji przegapić nie wolno. Jose Ignacio Hernandez, trener Wisły Can-Pack Kraków, został wybrany na selekcjonera żeńskiej reprezentacji Hiszpanii i poprowadzi kadrę na wrzesniowych mistrzostwach świata w Czechach. To wielkie i pozytywne wydarzenie dla PLKK.

Hernandez to uznany w Europie specjalista od żeńskiej koszykówki. Trenera Hernandeza "na żywo" spotkałem tylko raz, przy okazji meczu gwiazd FGE w Pruszkowie na początku stycznia. Na konferencji prasowej wywarł na mnie ogromne wrażenie. Był pierwszym trenerem od EuroBasketu, którego wypowiedzi słuchałem z wielką uwagą. Swoj kultur wypowiedzi i fachowością od pierwszych słów wzbudza ogromny szacunek. Pokazuje, że zna się na rzeczy, ma plan, wizję i umie ją realizować. Widać po nim, że koszykówka to nie tylko jego praca, ale też i wielka pasja. I wielki autorytet.

Cieszę się, że taki trener pracuje w naszej lidze. Cieszę się też, że na co dzień ze światowej klasy specjalistą może rywalizować, ale też podglądać i się uczyć, trener naszej kadry żeńskiej Dariusz Maciejewski, na co dzień trener drużyny z Gorzowa Wlkp.

To, że taki szkoleniowiec jak Hernandez pracuje w Polsce dobrze świadczy o PLKK. Zreszta nie tak dawno o PLKK na Sport.pl pisał Łukasz Cegliński. M. in.:

Liga kobiet w kilku aspektach przewyższa męską. Ma gwiazdy znane na świecie, podczas gdy do PLK coraz częściej przyjeżdżają anonimowi przeciętniacy. Ma coraz szerszą czołówkę, czyli więcej ciekawych meczów. Bardzo trudno wytypować w niej mistrza, co w zdominowanej przez Asseco Prokom Gdynia lidze męskiej jest zadaniem najłatwiejszym. W tym sezonie, kiedy broniący tytułu Lotos dostał zadyszki i przebudowuje skład, a w siłę rosną KSSSE i Wisła, finisz zapowiada się wyjątkowo ciekawie. (całość tutaj).

Szkoda, że fachowca tej klasy i o takiej pozycji w męskiej lidze nie ma...

wtorek, 26 stycznia 2010
Gortat o Beckhamie, nosie, Maluchu i Bakusiu

czyli Marcin Gortat znów odwiedził Magic Overtime with Dante and Galante. Warto oglądać do końca, bo jeden z fanów przygotował piosenkę o Gortacie. Zobaczcie sami:

Jakby video powyżej nie działało, kliknijcie TUTAJ.

niedziela, 10 stycznia 2010
Gordon rzucił 10 milionowy punkt w NBA

W drugiej kwarcie meczu Pistons z 76ers Ben Gordon zdobył 10 milionowy punkt w NBA w sezonie zasadniczym. Od pierwszego punktu w NBA minęły ponad 63 lata. 1 listopada 1946 roku inauguracyjnego kosza w lidze zdobył Ossie Schectman.

NBA milion po milionie za InsideHoops:

* 1,000,000 12/22/1962 Occurred in Detroit-Chicago, New York-Boston or Syracuse-San Francisco game.

* 2,000,000 1/9/1972 Occurred in Baltimore-Phoenix or Detroit-Buffalo game.

* 3,000,000 2/17/1978 Occurred in Indiana-Washington, Buffalo-Kansas City, Detroit-New York, New Jersey-Cleveland, or Philadelphia-San Antonio game.

* 4,000,000 2/18/1983 Scored by Philadelphia’s Moses Malone on a tip-in of own miss at 11:59 of the first quarter against Houston.

* 5,000,000 1/25/1988 Scored by Utah’s Rickey Green on 24-foot three- pointer as buzzer sounded ending third quarter against Cleveland.

* 6,000,000 3/23/1992 Scored by Atlanta’s Stacey Augmon on driving layup at 7:41 of second quarter against Golden State.

* 7,000,000 12/1/1996 Scored by Seattle’s Hersey Hawkins on a running 12-foot jumper at 4:42 of the fourth quarter against Utah.

* 8,000,000 4/15/2001 Scored by New Jersey’s Eddie Gill on a layup with 10:37 remaining in the fourth quarter against Boston.

* 9,000,000 12/28/2005 Scored by Portland’s Juan Dixon on a layup with 7:17 remaining in the second quarter against Philadelphia.

* 10,000,000 1/9/2010 Scored by Detroit’s Ben Gordon on a jumpshot with 3:51 remaining in the second quarter against Philadelphia.

10:37, michal.owczarek
Link Komentarze (4) »
środa, 06 stycznia 2010
Magic bez magii

Orlando Magic przegrali z Indianą Pacers. To ich trzecia porażka w ostatnich pięciu meczach, druga w trzech styczniowych meczach. Ale bardziej niż wyniki kibiców Magików powinien martwić styl gry drużyny oraz to, że po prostu grają słabo. Problem dostrzegł już Stan Van Gundy, zobaczymy co na obecną sytuację poradzi. Pierwszy test już dziś z Toronto Raptors (Magic wygrali wszystkie trzy mecze w tym sezonie).
Latem do Magic doszło pięciu nowych zawodników, z czego czterech jest w stałej meczowej rotacji. Już w preseason Van Gundy przestrzegał, że nie należy zachwycać się ofensywą jego drużyny, tylko zwrócić uwagę czy zespół da radę w sezonie w obronie. Na razie nie daje.
Magic mają ogromne kłopoty z zespołową obroną, gracze źle przekazują, a najsłabiej wygląda defensywa przeciwko rozgrywającym. W meczu z Pacers nie było to aż tak widoczne, bo kompletnie zawiódł Dwight Howard, a dodatkowo najlepszy mecz w karierze rozegrał Roy Hibbert i to on dokonał zniszczenia Magic.
Kryzysy przydarzają się wszystkim drużynom, jeśli Magic mają taki kryzys, to trafił im się w wyjątkowo nieszczęśliwym momencie. W styczniu rozegrają w sumie 17 meczów z czego tylko sześć na własnym parkiecie. Dużo podróży, zwłaszcza na drugie wybrzeże nie będzie sprzyjało powrotowi do formy. Będę uważnie śledził, czy coś się w grze Magic zmieni.
W tej magikowej mizerii ostatnio przebłyski dobrej gry ma Marcin Gortat. Dobrze zakończył rok w meczu z Bucks, dziś z Pacers w pierwszej połowie zrobił wszystko tak jak trzeba (8 punktów, dobra obrona, zbiórki), szkoda, że w drugiej trochę zbyt długo Van Gundy przymroził go na ławce.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35
Reklama na blogach - Blogvertising.pl