Where basketball happens
Kategorie: Wszystkie | Bieganie | Koszykówka | Primera Division
RSS
niedziela, 29 listopada 2009
Drugi trener bezrobotny

Po New Orleans Hornets na zmianę trenera zdecydowali się New Jersey Nets. W sumie ma się czemu dziwić. Jak masz bilans 0-16 i wrócili twoi kontuzjowani gracze, a obraz gry nie dalej nie wygląda dobrze możesz się spodziewać, że wkrótce twoja przygoda z pracą na stanowisku trenera się skończy. Lawrence Frank się tego spodziewał, decyzja jest słuszna.

Władze Nets i tak wykazały się sporą cierpliwością. Nie jestem zwolennikiem szybkich zmian trenerskich, ale chyba w przypadku Nets decyzję trzeba było podjąć trochę wcześniej, choćby przed ostatnią wycieczką ekipy na zachód. Zwycięstw by to pewnie nie dało, ale pomogołby by poznać nowemu trenerowi zespół, wpoić swój system i zacząć wygrywać, gdy przyjdzie grać ze słabszymi zespołami.

Jeszcze nie wiadomo, kto go zastąpi. Wiadomo tylko, że w niedzielnym meczu z Lakers drużyną kierował będzie Tom Barrise.

21:17, michal.owczarek
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 listopada 2009
Iverson wróci na stare śmieci do?

Sagi Iversona ciąg dalszy.

ESPN podał, że 76ers zastanawiają się bardzo poważnie nad złożeniem Allenowi Iversonowi propozycji powrotu na stare śmieciu. Tu Iverson zaczynał swoją karierę, ostatnio mówiąc o przejściu na emeryturę nie skreślił definitywnie powrotu do gry. - Ciągle chce mi się grać, mam jeszcze sporo paliwa w baku - mówił.

Sixers słabo zaczęli sezon (bilans 5-11 i trzecie miejsce w Atlantic Division), frekwencja na trybunach jest mizerna (średnio 58% zajętych miejsc w Wachovia Center) i potrzebują jakiejś iskry, by odbudować zaufanie fanów, ściągnąć kibiców na trybuny i wreszcie zacząć wygrywać.

Problemem Sixers jest też to, że kontuzjowany jest podstawowy rozgrywający Lou Williams i stery nad zespołem trener Eddie Jordan będzie musiał powierzyć pierwszoroczniakowi Jrue Holidayowi. A to rozwiązanie wysokiego ryzyka, nie zawsze dające gwarancje powodzenia.

Jordan jest ponoć jednym z największych zwolenników powrotu Iversona. I trudno mu się dziwić. W czwartek mówił Kenny Smith: - Iverson to gość, który da ci 25 punktów w każdym meczu. Jeśli masz słaby bilans, niewiele opcji w ataku, to musisz być idiotą, by go nie wziąć - mówił. Smith oczywiście miał na myśli Knicksów, którzy z A.I. zrezygnowali, ale 76ers jest chyba podobnie. Jordan mógłby spotkać się z Iversonem już w najbliższym tygodniu.

Sixers wielkiego wyjścia chyba nie mają, stracić mogą też niewiele. Charakter Iversona znają idealnie, wiedzą na co go stać, dodatkowo mogą go podpisać za niewielkie pieniądze, a ryzyko, że zepsuje atmosfere jest niewielki. W końcu jaka atmosfera może panować w drużynie, która wygrywa 30% meczów. Poza tym, AI ściągnie na trybuny więcej kibiców, czym żadny GM w NBA nie pogardzi. Gwarancji lepszego bilansu nie ma, ale zwrot wyłożonych na niego pieniędzy jest jak najbardziej możliwy

A tak w ogóle to fajnie byłoby zobaczyć znów Iversona w takiej koszulce:

Allen Iverson

15:23, michal.owczarek
Link Komentarze (10) »
czwartek, 26 listopada 2009
Kidd już 2. w historii, goni Stocktona

W nocy, gdy jeden z największych zawodników ostatnich lat ogłosił zakończenie kariery (czy definitywne, to się okaże), wielkie rzeczy robił inny wielki zawodnik. Jason Kidd.

Kidd po meczu z Houston Rockets przesunął się na drugie miejsce w historii w liczbie asyst. Do pierwszego brakuje mu jeszcze sporo. Kidd ma w tej chwili 10337 asyst, a wyprzedził drugiego do wczoraj Marca Jacksona o trzy (10334).

Lider klasyfikacji John Stockton na swym koncie zapisał 15860 asyst. Gdyby Kidd utrzymał swoją średnią asyst na mecz w karierze, czyli 9,2, to Stocktona dogoniłby po 600 meczach, czyli po siedmiu sezonach gry na najwyższym poziomie. Kidd ma 36 lat, jego sezonowe średnie są ostatnio niższe, więc lider może czuć się niezagrożony.

A asystę, która dała Kiddowi drugie miejsce zobaczycie w Top 10 z ostatniej nocy.

12:13, michal.owczarek
Link Komentarze (2) »
środa, 25 listopada 2009
Gortat nie taki zły, ale...

Gra Orlando Magic w tym sezonie jest średnia, ale zespół ma bardzo dobry bilans na początku sezonu mimo sporych problemów z kontuzjami. Marcin Gortat w statystyce nie zachwyca - gra więcej, ale jego średnie nie wzrosły aż tak bardzo.

Złapałem się na tym, że od Gortata oczekuję wielkiej gry, czasami po jego meczach jestem zawiedziony, ale nie jest tak źle. Jak spojrzeć na to dokładniej, to jest całkiem ok.

Trzeba sobie zdać sprawę, że po letnich transferach gra Magic musiała się zmnienić. I się zmieniła. Jeszcze większy ciężar gry ofensywnej przeszedł na obwód, nowi gracze w obronie cały czas wpasowują się w system, dlatego gra Magic dla widza jest ciężkostrawna.

Dwight Howard jest liderem Magic, ale jego manewry podkoszowe nie są już główną opcją zespołu, tylko jedną z. Do tego Howard w formie jest przeciętnej.

Wobec słabszej gry Howarda, m.in. jego kłopotow z faulami więcej szans dostaje Gortat i, przede wszystkim, w ostatnich meczach te szanse wykorzystuje. Polak nigdy nie był i chyba już nie będzie wirutozem gry w ataku, ale skuteczności można od niego wymagać. W ostatnich trzech meczach Gortat trafił siedem z dziewięciu rzutów z gry, miał trzy bloki, dobrze grał w obronie. Gdy Howard zawodzi, Gortat radzi sobie lepiej niż poprawnie.

W statystykach tego nie widać, powdów do huraoptymizmu i zachwytów nie ma, jednak można mieć poczucie, że Gortat rzetelnie ze swoich obowiązków się wywiązuje. Ale chciałoby się jednak czegoś więcej... Rzetelność to jednak przy tych zarobkach już za mało, by kogoś zachwycić, tak jak to udawało się w poprzednim sezonie.

A Waszym zdaniem, jak do tej spisuje się w NBA Marcin Gortat?

PS.

Marcin Gortat został nominowany w plebiscycie Przeglądu Sportowego na 10 najlepszych sportowców roku. Wśród nominowanej dwudziestki są m.in. medaliści MŚ w lekkiejatletyce, Radwańska, Gollob, Adamek czy Włoszczowska, więc wybór jest trudny. Głosować można od dziś.

13:53, michal.owczarek
Link Komentarze (3) »
wtorek, 24 listopada 2009
Turów w tarapatach

Koszykarze Turowa Zgorzelec przegrali na otwarcie Pucharu Europy z Nancy i ich droga do awansu będzie mocno wyboista.

Rywalami oprócz Nancy są grecki Panellinos oraz hiszpańska Gran Canaria, oba to zespoły z troszeczkę wyższej półki niż Turów, ale jeśli szukać z kimś zwycięstw to przede wszystkim z Nancy i być może mającą drobne problemy Gran Canarią. Pierwszą szanse gracze Obradovicia zmarnowali.

W Zgorzelcu jest całkiem fajna paczka zawodników - solidni Polacy, dobry zaciąg zagraniczny z Williem Deanem na czele i gwiazda zespołu center Michael Wright.  Jednak z tego zestawu graczy trener Sasa Obradović nie wyciąga wszystkiego co najlepsze.

Wtorkowego meczu z Nancy nie widziałem, za to obserwowałem wcześniejsze mecze Turowa i zespół nie wygląda na ekipę zdolną coś zdziałać w drugich co do rangi europejskich rozgrywkach.

Szczepan Radzki, który koszykarzy ze Zgorzelca ogląda na codzień pisał jeszcze przed meczem na blogu:

W zespole nie ma atmosfery, chemii która pozwoliłaby stworzyć z dwunastu zawodników monolit. Ponadto nie ma kreatora gry, typowego rozgrywającego, który myśli li i wyłącznie o podaniu, o tym jak doprowadzić do sytuacji, by któryś z partnerów znalazł się na bardzo, bardzo dogodnej pozycji do rzutu. Może dlatego system, którym operuje Sasa Obradović nie chce działać i wygląda na chaotyczny? Inne zdanie ma sam szkoleniowiec, twierdząc, że Willie Deane potrzebuje jeszcze czasu, a wraz z nim przyjdą i oczekiwane efekty.

Szczepan ma rację co do atmosfery, do braku klasycznej jedynki też można się przyczepić, ale to chyba wina trenera/klubu, że odpowiednich graczy nie ma. Z meczów ligowych Turowa najbardziej uderzające było to, że zespół nie potrafi wykorzystywać swoich atutów. System Obradovicia nie wygląda na chaotyczny, tylko taki jest. Co więcej, podczas meczów trener nie potrafi pomóc swoim zawodnikom w sytuacjach kryzysowych, w pewnych momentach nie reaguje na wydarzenia na parkiecie tak, jak powinien, co jeszcze bardziej desdabilizuje grę.

Trener swojej koncepcji broni, ale jak na razie pomysły Obradovicia nie wypalają w pucharze, ani w lidze. A czasu by zrealizować przedsezonowe cele coraz mniej.

23:58, michal.owczarek
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6