Where basketball happens
Kategorie: Wszystkie | Bieganie | Koszykówka | Primera Division
RSS
niedziela, 20 listopada 2011
Zakodowani piłkarze Bromley

Piłkarze półamatorskiego Bromley przez chwilę mogli poczuć się jak gwiazdy. O niecodziennej kampanii reklamowej małego klubu z przedmieść Londynu pisano w całej Anglii.

Przed meczem I rundy Pucharu Anglii z trzecioligowym Leyton Orient na głowach zawodników szóstoligowca wykrojono kody kreskowe, które kibice mogli zeskanować telefonem i skorzystać ze specjalnej oferty bukmacherskiego giganta Betfair. Fryzury przygotował Daniel Johnsona, stylista Wayne'a Rooneya, Rio Ferdinanda i Ashleya Younga. - Piłkarze wielokrotnie zaskakiwali mnie pomysłami na fryzury, ale uwierzcie mi - wycięcie tych kodów to było zadanie z innej ligi - powiedział Johnson, któremu praca nad jedną głową zajęła ponad godzinę.

- Piłkarze byli zdziwieni, gdy im o tym powiedziałem, ale podeszli do pomysłu z wielkim entuzjazmem. Wiedzą, ile taka niekonwencjonalna akcja znaczy dla klubu - powiedział trener Mark Goldberg.

Mały klub z przedmieść Londynu, który dzieli stadion z dwoma innymi drużynami, w ponad 100-letniej historii nigdy nie dobił do czwartej ligi. Z Leyton Orient przegrał 0:2.

A poniżej wideo, jak do tego doszło:

Soccer @Pick'n'Roll:

E-stadion Realu Madryt

Ilu Chińczyków rzeczywiście mecz Realu z Osasuną widziało

MLS przegoniła NBA i NHL

piątek, 18 listopada 2011
Smart Kobe Bryant

Na Sport.pl możecie przeczytać o tym, że są w NBA koszykarze, którzy mimo lokautu głodem nie przymierają, a także zobaczyć listę 10. zawodników, którzy na kontraktach reklamowych zarabiają najwięcej.

Ogromne pieniądze, jakie sportowcy zarabiają poza boiskiem w ogóle mnie nie zaskoczyły. Bardziej to, z jakimi firmami mają umowy. A kto zaskoczył mnie najbardziej? Kobe Bryant, który reklamuje samochody marki Smart. Zobaczcie sami:

 

Na Pick'n'roll ostatnio publikuję więcej tematów niekoszykarskich (lokaut, wiadomo), ale myślę, że ciekawych. Polecam z ostatnich dni:

E-stadion Realu Madryt

Ilu Chińczyków rzeczywiście mecz Realu z Osasuną widziało

MLS przegoniła NBA i NHL

czwartek, 17 listopada 2011
E-stadion Realu Madryt

Jak poinformował w środę Real Madryt na swojej stronie internetowej, zawarto porozumienie z informatycznym gigantem CISCO na przekształcenie Estadio Santiago Bernabeu w nowoczesne centrum rozrywki. O co chodzi konkretnie?

- Sieć WiFi dostępna dla wszystkich kibiców na stadionie, która pozwoli  na szybki dostęp do Internetu

- Nowa sieć stadionowych ekranów w jakości HD

- Kibice korzystający ze smartphone’ów czy tabletów będą mieli w trakcie meczu dostęp do specjalnych aplikacji, konkursów

- Lepiej wyposażone loże VIP – telewizja najwyższej jakości

- Sponsorzy i reklamodawcy uzyskają nowe możliwości komunikacji i interakcji z odbiorcami

To wszystko idzie w parze z przebudową obiektu, która ma rozpocząć się już w grudniu. Stadion Realu ze świątyni futbolu przerodzi się w wielką galerię handlowo-usługową z dziesiątkami sklepów, barów i restauracji.

Real szczyci się, że będzie dysponował pierwszym aż tak multimedialnym stadionem piłkarskim w Europie, ale nie jest to do końca prawda. CISCO swoją technologię o nazwie StadiumVision zaczęło montować już na innych obiektach. W zeszłym roku rozpoczęła się przebudowa infrastruktury teleinformatycznej na Millenium Stadium w Cardiff (z myślą o rugby, ale piłkę też tam kopią), a w październiku poinformowano o instalowaniu systemu na Amsterdam ArenA.

Projekt jednak warto obserwować, a co tak naprawdę CISCO StadiumVision oferuje można zobaczyć na YT z Eden Park:

 

Primera Division @Pick'n'Roll

Ilu Chińczyków rzeczywiście mecz Realu z Osasuną widziało

Co robi Getafe, by przyciągnąć kibiców na stadion?

Andres Iniesta i jego winnica

wtorek, 15 listopada 2011
Ilu Chińczyków Real z Osasuną rzeczywiście oglądało

Cristiano Ronaldo, Real - Osasuna

Primera Division podąża szlakiem wytyczonym przez Premier League i Serie A, które w walce o azjatyckiego klienta przełożyły godziny rozpoczęcia spotkań. Od tego sezonu jedno niedzielne spotkanie ligi hiszpańskiej rozgrywane jest o godz. 12, specjalnie z myślą o kibicach w Azji, szczególności w Chinach. Na Dalekim Wschodzie jest wtedy godzina 19.

6 listopada Real Madryt po raz pierwszy zagrał w samo południe. Z Osasuną wygrał aż 7:1, a jak podał dzień później klub z Madrytu powołując się na dane Beijing TV spotkanie obejrzało 60 milionów Chińczyków.

Czytaj także: MLS przegoniła NBA i NHL

W poniedziałek Kanter Media, która zajmuje się rynkiem mediów w tym telemetrycznymi badaniami oglądalności poszczególnych kanałów i programów, poddała w wątpliwość dane chińczyków. Na podstawie badań telemetrycznych obliczono rzeczywistą liczbę widzów meczu Real – Osasuna. Spotkanie obejrzało 1,3 mln Chińczyków. Skąd aż taka różnica w stosunku do pierwszych danych?

Dziennik ABC wyjaśnia, że nie było absolutnie żadnej możliwości by pierwsze w historii spotkanie Realu rozgrywane o tak wczesnej porze przyciągnęło aż tylu widzów z dwóch powodów. Po pierwsze, na głównym programie sportowy CCTV-5 transmitowano mecz tenisa stołowego, mecz Realu pokazały na żywo tylko mniejsze stacje (Beijing TV i Shanghai TV). Po drugie, na rynku chińskim Primera Division nie jest jeszcze silną marką, zdecydowanie przegrywa z angielską Premier League.

Oznacza to, że sugestie chińskiej prasy, by grudniowy mecz Realu z Barceloną rozegrać w samo południe, przez władze ligi nie zostaną wzięte pod uwagę. Jak podała w poniedziałek wieczorem „Marca”, El Clasico najprawdopodobniej odbędzie się w sobotę 10 grudnia o godz. 22, wstępnie na tę godzinę zaplanowano transmisję w telewizji La Sexta.


Primera Division @Pick'n'roll:

Co robi Getafe, by przyciągnąć kibiców na stadion

Andres Iniesta i jego winnica

poniedziałek, 14 listopada 2011
MLS przegoniła NBA i NHL

W czym? W średniej frekwencji na meczach. MLS w tej chwili jest trzecią ligą pod względem średniej liczby widzów na mecz – za MLB i NFL i 10. ligą piłkarską na świecie.

David Beckham i Thierry Henry

W tym sezonie mecze MLS oglądało na stadionach średnio 17,872 osób. To wzrost o 7,2 procent. Wystarczająco, by wyprzedzić NBA (średnia 17,323) i NHL (17,132). Tu trzeba jednak pamiętać o ograniczonej pojemności koszykarskich i hokejowych hal.
Średnia 17,872 na meczach MLS to rekord tej ligi i najwyższy wynik od świetnego debiutanckiego sezonu, gdy mecze „soccera” oglądało przeciętnie 17,406 osób.

NFL i MLB są daleko przodu. Na mecz baseballa przychodziło średnio 30,352 osób, na futbol amerykański – 66,960. Dla piłki kopanej w najbliższych latach to wyniki nieosiągalne, ale jeśli spojrzymy na czołówkę frekwencji na piłkarskich stadionach, to MLS przy utrzymaniu obecnego trendu wkrótce może wyprzedzić holenderską Eredivisie. Francuska Ligue 1 też jest w zasięgu wzroku.

Zresztą zobaczcie sami:

Bundesliga (Niemcy) - 42,690
Premier League (Anglia) - 35,283
La Liga (Hiszpania) - 29,128
Primera Division de Mexico - 26,722
Serie A (Włochy) - 24,031
Primera Division Argentina - 19,843
Ligue 1 (Francja) - 19,650
Eredivisie (Holandia) - 19,116
J League 1 (Japonia) - 18,426
MLS - 17,872
...
Ekstraklasa - 8,406

Dla porównania dodałem naszą Ekstraklasę. Do wynik średniej frekwencji w poprzednim sezonie – teraz po otwarciu stadionów w Gdańsku i Wrocławiu, wynik może być zdecydowanie lepszy. Ale do MLS chyba trochę zabraknie.

Najwięcej ludzi na trybuny przychodzi na północnym zachodzie USA – na meczach Seattle Sounders jest średnio 38,496 osób, na LA Galaxy - 23,335, a na mecze założonego zaledwie dwa lata temu Vancouver Whitecaps przychodzi 20,412 osób. Najniższa frekwencja? 11,858 – San Jose Erthquakes.

16:54, michal.owczarek
Link Komentarze (7) »