Where basketball happens
Kategorie: Wszystkie | Bieganie | Koszykówka | Primera Division
RSS
wtorek, 27 kwietnia 2010
James Harden - rezerwowy z brodą

NBA właśnie ogłosiła, że tytuł najlepszego rezerwowego sezonu zasadniczego otrzymał Jamal Crawford z Atlanty Hawks. Wybór słuszny, choć kandydatów, pretendentów bylo kilku i inny wybór jakoś bardzo by mnie nie zdziwił. Ale Crawford nie jest moim ulubionym rezerwowym.

Największe wrażenie w tym sezonie wywarł na mnie wchodzący z ławki w Oklahoma City Thunder - James Harden. Wybrany z trójką w ostatnim drafcie niespełna 21-letni zawodnik naprawdę mi zaimponował. Może nie widać tego w liczbach, statystyki nie powalają (9.9 pkt. 3,2 zb., 1,8 as. w niemal 23 min.), choć trzeba przyznać, że jeśli już trafia, to na wysokim procencie.

Jego charakter dobrze widać w play-off z Lakers. W dwóch pierwszych meczach niewidoczny, nie zdobył nawet punktu, wydawał się nieobecny. Dwa kolejne mecze - przebudzenie, zupełnie inny koszykarz, istotny punkt w rotacji Thunder, którzy z Lakers wygrywali. I ta bezczelna trójka sprzed nosa Kobe Bryanta z faulem. Fenomenalnie! Nie tylko rzuca, ale też świetnie podaje, jest przyzwoitym jak na tak młodego gracza obrońcą, a jego ulubiony atak to kontratak.

warto na tego młodzieńca dość niecodzienną brodą zwrócić uwagę oglądając mecze Thunder. Tam nie tylko Durant, Green i Westbrook robią wrażenie...

James Harden, Oklahoma City Thunder

Na niektórych wywarł takie wrażenie, że na play-off postanowili zapuszczać hardenową brodę.

 

poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Typujemy, znowu - teraz PLK

Sporo ostatnio typujemy na Sport.pl, rozdajemy nagrody itp. Tym razem przed ćwierćfinałami razem z kolegami z ”Gazety Wyborczej” wskazaliśmy naszych faworytów. Na Sport.pl typowanie zbiorcze, a poniżej moje typy.

Asseco Prokom Gdynia - Energa Czarni Słupsk

Jeśli Prokom przegra choć jeden mecz z Czarnymi, będzie to dla mnie wielka niespodzianka. Mistrzowie Polski to drużyna z zupełnie innej ligi, jeśli tylko nie zlekceważy rywala, ćwierćfinał powinien być formalnością. Czarni swojej szansy muszą szukać w rzutach z dystansu, ale bez Marcina Sroki, zespół może mieć problem z rotacją Polaków, a przez to będzie słabszy. Typ: 3:0.

Anwil Włocławek - Polonia Azbud Warszawa

Anwil ma więcej atutów. Solidnego rozgrywającego Szubargę, skutecznego strzelca Plutę, dobrych podkoszowych Jovanovicia i Dunna, a także szeroką ławkę rezerwowych - na Polonię to wystarczy. W stołecznej drużynie wszystko w rękach Eddiego Millera. Jeśli będzie trafiał, "Czarne Koszule" mogą podgryźć faworyta. Jeśli nie, to osłabione brakiem kontuzjowanych Alexandra i Bacika w starciu z Anwilem szans mieć nie będzie. Typ: 3:1.

Polpharma Starogard Gd. - AZS Koszalin

Najciekawsza para. Polpharma zaskoczyła w tym sezonie wszystkich - trzecie miejsce to wielki sukces trenera Bogicevicia i jego młodej drużyny. Zagadką jest dla mnie jak Polpharma zagra po takiej przerwie, jak przygotowała się do tego meczu i czy mający słabszą końcówkę sezonu Weeden się obudzi. Jeśli tak, półfinał jest w ich zasięgu. AZS po zmianie trenera na Mariusza Karola złapał odpowiedni rytm, wygrał Puchar Polski i pokazał, że może być groźny dla każdego. Dla Polpharmy, z którą wygrał dwa razy w tym sezonie, w szczególności. Typ: 2:3.

Trefl Sopot - PGE Turów Zgorzelec

Turów to największe rozczarowanie ligi. Zespół za 8 mln zł miał walczyć jak równy z równym z Prokomem, a jeszcze kilka dni temu bił się o miejsce w ćwierćfinale. To największe rozczarowanie tego sezonu, gdyby nie Michael Wright, byłoby o wiele gorzej. Trefl, który sezon zaczął sezon rewelacyjnie, w końcówce wytracił nieco tempa. Istotne będzie to, jak po trzech tygodniach przerwy zespół z Sopotu, będzie wyglądać w meczu o coś. Pasjonujący będzie pojedynek Kuzminskasa z Wrightem. Turów ma "na papierze" lepszych zawodników, ale to Trefl ma drużynę. Typ: 3:2.

 

A Wy jak typujecie?

niedziela, 25 kwietnia 2010
Jak głosowałem w "MVP według Gazety"

Na Sport.pl możecie poznać wyniki głosowania dziennikarzy ”Gazety” na MVP sezonu 2009/2010 w PLK. Wybraliśmy także najlepszego rezerwowego, obrońcę, import z zagranicy, polskiego zawodnika U-23, trenera oraz pierwszą i drugą piątkę PLK. Szczegółowe wyniki i zasady głosowania znajdziecie na Sport.pl.

Muszę powiedzieć, że w kilku kategoriach miałem spore problemy z wytypowaniem odpowiednich zawodników. Mimo, że miałem możliwość obejrzenia wszystkich drużyn PLK przynajmniej dwukrotnie (a Polonię Azbud i Polonię 2011 nawet częściej), to przy wyborze obrońców i rezerwowych miałem wątpliwości.

W zasadzie do teraz zastanawiam się czy Jerremy Chappell, Saulis Kuzminskas i Dante Swanson to trzech najlepszych obrońców. Z głosowania wynika, że najlepszym obrońcą wg. dziennikarzy "Gazety" jest Krzysztof Szubarga, ja do tego wyboru nie jestem przekonany.

Problem miałem też z zestawieniem drugiej piątki. Pierwotnie wyglądała ona tak - Krzysztof Szubarga, Andrzej Pluta, Jerremy Chappell, Patrick Okafor, Saulius Kuzminskas. Koledzy z ”Gazety” uznali, że Okafor jest środkowym i musiałem dokonać zmiany. Moim zdaniem pozycję Okafora można różnie interpretować. W Polpharmie z Damianem Kuligiem w zasadzie obaj grają jako silnyskrzydłowy/center. Nie ma sztywnego rozróżnienia na pozycje, dlatego uważam, że miałem rację wystawiając Okafora do piątki wśród skrzydłowych.

Poniżej - moje typy:

MVP: Qyntel Woods, Michael Wright, Patrick Okafor, Dante Swanson, Krzysztof Szubarga

Rezerwowy: Michael Kuebler, Ratko Varda, Gintaras Kadziulis

Polski zawodnik U-23: Tomasz Śnieg, Dardan Berisha, Marcin Nowakowski Nowakowski

Najlepszy obrońca: Jerremy Chappell, Saulis Kuzminskas, Dante Swanson

Najlepszy import z zagranicy: Jerremy Chappell, Saulius Kuzminskas, Ratko Varda

Najlepszy trener: Milija Bogicević, Karlis Muiznieks, Tomas Pacesas

Pierwsza piątką: David Logan, Dante Swanson, Mujo Tuljkovic, Qyntel Woods, Michael Wright

Druga piątka: Krzysztof Szubarga, Andrzej Pluta, Jerremy Chappell, Nikola Jovanovic, Patrick Okafor

A jakie są Wasze typy? Kto MVP PLK? Kto najlepszym obrońcą? Wpisujcie typy w komentarzach

23:22, michal.owczarek
Link Komentarze (1) »
Gortat ugasił pożar

Marcin Gortat i Jameer Nelson

Strażak Marcin Gortat - tak o Polaku mówią w Orlando, bo nigdy nie wie, kiedy wejdzie do gry. Wszystko zależy, czy się pali - czy Howard fauluje zbyt dużo. W play-off Gortat na akcje wyjeżdża bardzo często, ale w sobotę to on był głównym gaszącym.

Choć przez większość meczu gra Magic z Gortatem wyglądała gorzej niż Magic z Howardem, to w końcówce Polak nie zawiódł. A niezbyt wielu wierzyło, że 12 sekund przed końcem przy dwóch punktach przewagi Magic, trafi oba rzuty wolne.

Komentatorzy stacji TNT mówili, że z czterech koszykarzy Magic, którzy byli wtedy na parkiecie Reddick tylko w ostateczności powinien podawać do Gortata. Wyjścia nie miał. Bobcats świetnie odcięli od piłki Cartera, Nelsona i Lewisa. Został tylko Gortat - środkowy, który w sezonie zasadniczym pudłował ponad 30 procent rzutów wolnych.

Trener Stan Van Gundy aż złapał się za głowę, bo zdawał sobie sprawę, że jedno pudło może oznaczać dogrywkę. Gortat jednak oba wolne trafił, nie dał "zjeść się" presji kolegów z drużyny, kibiców Bobcats. I został bohaterem meczu. Obok Jameera Nelsona, który jest teraz głównym motorem napędowym Magic (w sobotę rzucił 32 pkt.)

Bobcats mogą być sami sobie winni, że nie urwali jeszcze Magic meczu. Od pierwszego spotkania pokazują, że mają pomysł na ograniczenie/wyłączenie Dwighta Howarda, radzą sobie z obroną przeciwko obwodowi Magic, ale w końcówkach zawodzą. Już są w ogródku, już witają się z gąską, ale zawsze czegoś brakuje...

niedziela, 18 kwietnia 2010
Cavaliers z LeBronem po tytuł

LeBron James

Łukasz Cegliński uważa, że ten sezon zakończy się triumfem Orlando Magic. Ja się z nim nie zgadzam. Nadszedł czas LeBrona Jamesa i jego Cleveland Cavaliers.

Choć do finału droga jeszcze daleka, przecież ledwie w sobotę rozegrano pierwsze mecze, ale wszystko wskazuje na to, że Cavaliers z Magic spotkają się w finale Konferencji. Tym razem LeBron James i spółka nie dadzą się zaskoczyć. Wygrają serię i awansują do wielkiego finału. Rywale z zachodu wycieńczeni walką pomiędzy sobą, sił na Cavs już mieć nie będą.

Cztery mocne argumenty, dlaczego Cavs zdobędą mistrzowskie pierścienie znajdziecie na Sport.pl

 

 
1 , 2 , 3