Where basketball happens
Kategorie: Wszystkie | Bieganie | Koszykówka | Primera Division
RSS
wtorek, 30 czerwca 2009
O Ignerskim jeszcze słów kilka

Na Sport.pl napisaliśmy, że Michał Ignerski jest blisko przejścia do Bruesy. Warto sobie przypomnieć, co się przez ostatni rok wydarzyło, że skrzydłowy reprezentacji Polski przechodzi do małego, niezbyt zamożnego klubu z San Sebastian, który istnieje od zaledwie 2001 roku?

Ignerski

Po poprzednim bardzo udanym sezonie (Ignerskiego po świetnym meczu przeciwko Barcelonie wybrano nawet graczem kolejki, jeśli mnie pamięć nie myli) Polak miał kilka ofert z klubów czołówki ACB oraz ofertę przedłużenia kontraktu z Cajasol. Wybrał Sewillę.

Wiele czynników wskazywało na to, by jednak w Sewilli pozostać. Polak cieszył się ogromnym zaufaniem ówczesnego trenera Manela Comasa. To Comas nalegał na ściągnięcie Ignerskiego, on na niego stawiał i wokół niego budował drużynę. Po drugie, władze klubu zapewniały, że chcą znów awansować do play-off (Cajasol/ Caja San Fernando dwukrotnie grała w finale ACB, dwa razy przegrała 3:0 z Barceloną) i ściągnęły nazwiska, które miały ten awans dać. Poza tym, klub otrzymał szansę gry w europejskich pucharach (eliminacjach do Pucharu ULEB) po tym jak z powodu kłopotów finansowych z ligi wycofała się Akasvayu Girona.

Fatalny początek sezonu, nerwowe ruchy kadrowe, a następnie zmiana szkoleniowca - to wszystko złożyło się na to, że klub zamiast walczyć o powrót do play-off bił się o utrzymanie. Ignerski z czołowego zawodnika Cajasol stał się rezerwowym, dodajmy najlepiej opłacanym w zespole. Polakowi bardzo nie po drodze było z Pedro Martinezem, dlatego chciał odejść. - Z Bruesą wszystko było dogadane, pozostawała kwestia podpisu. Ale w Cajasol zmienił się trener, co trochę skomplikowało sprawy. Klub chciał mnie puścić, bo nie chciał opłacać zawodnika rezerwowego, no ale nowy trener może mieć nową koncepcję - mówił nam Ignerski.

Joan Plaza na pewno ma nową koncepcję, ale chyba nie jest ona związana z Ignerskim. Głównie dlatego, że chce do Cajasol ściągnąć bardzo dobrze sobie znanego Alexa Mumbru. Plaza pracował ze skrzydłowym reprezentacji Hiszpanii w Realu przez trzy lata i żeby go zakontraktować potrzebuje sporo pieniędzy - Mumbru ma ponoć oferty z iurbentii Bilbao czy Joventutu. Te pieniądze może mu dać puszczenie Ignerskiego do Bruesy.

A co może dać Bruesa Ignerskiemu? Na pewno sporo minut, nowe otoczenie, prawdopodobnie także nową pozycję, bo trener Laso widzi go jako silnego skrzydłowego. Jeśli transfer dojdzie do skutku, a Ignerski odnajdzie się w nowej roli, być może znów znajdzie się w notesach czołowych klubów Europy. Teraz takie zainteresowania nie ma. - Wątpię, by po słabszym sezonie u boku trenera Martineza było wielu chętnych do zatrudnienia Ignerskiego. Problemem na pewno są jego zarobki oraz to, że trzeba zapłacić za niego kwotę odstępnego. Jeśli Ignerski byłby wolnym agentem, z pewnością miałby wiele ofert ze średnich klubów Euroligi czy czołowych Pucharu Europy- napisał mi wczoraj Javier Gancedo z Euroleague.net.

Gdyby rok temu zdecydował się obrać inną ścieżkę... Ale teraz gdybać jest łatwo.

20:11, michal.owczarek
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 15 czerwca 2009
Lakers NBA Champions!!!

Łatwiej niż się spodziewałem, ale zupełnie zasłużenie. Brawo dla KB24, ale też MG13. Więcej o meczu jak się wyśpię :D

EDIT: Wyspać się wyspałem, ale bestia zwana sesją mnie zaatakowała i baaaardzo długo się broniła, więc o finałach już nie ma sensu pisać. Sorry

04:39, michal.owczarek
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 czerwca 2009
Turecki MJ priorytetem Magic. A Gortat?

Hedo

Prezydent Orlando Magic Bob Vander Weide powiedział serwisowi Fanhouse, że klub jest gotów zapłacić po raz pierwszy w historii klubu podatek od luksusu by zatrzymać Hedo Turkoglu. Magic są jednym z 19 klubów, które jeszcze nigdy tego podatku nie płaciły. Teraz chcą od tej reguły odstąpić, bo zarząd planuje po niezwykle udanym sezonie zatrzymać człon zespołu.

We like this team. We absolutely want to keep the core together. We're in the Finals. Can I sit in the boardroom this summer and say 'hey, we need to do a little more financially to stay where we're at?' I think there would be some receptivity to that. We like our roster. Now if Turk gets some crazy offer elsewhere, well, we'll worry about that this summer. But we love what he brings to this roster - mówił Vander Weide.

Turkoglu w kolejnym sezonie zarobiłby 7,1 mln dolarów jeśli utrzymałby swój tegoroczny kontrakt. Eksperci spodziewają się, że Turek może dostać propozycję opiewającą nawet na 12 mln dolarów za sezon. Gdyby Hedo dostał w Orlando podwyżkę do 10 mln, to przy Howardzie zarabiającym około 15 mln dolarów i Lewisie, który dostaje niemal 19 mln, robi się niewiele miejsca w budżecie na innych graczy. W tym i dla Marcina Gortata.

Pewne jest, że Polak po dobrym sezonie może liczyć na sporą podwyżkę. Chris Sheridan napisał, że może to być nawet 5,6 mln dolarów (ciekawy artykuł Łukasza Ceglińskiego na Sport.pl), wcześniej serwis Hoopsworld podawał podobną kwotę i wydaje się, że jest to całkiem realne, ale nie w kontekście Orlando. Magic takich pieniędzy na pewno nie będą w stanie Gortatowi dać.

Mówiło się ostatnio, że Polak może trafić do New York Knicks, wcześniej wspominano o Oklahomie, były plotki o Dallas i wielu innych miastach. W tej chwili tak naprawdę to wiadomo niewiele. A po tym co podał w serwisie Bleacher Report D. Michael Lee zamieszanie na rynku wśród graczy na pozycji Gortata może być ogromne, bo... mówi się, że Bobcats chcą opchnąć w jakiejś porządnej wymianie Emekę Okafora (ma kontrakt na 5 lat, za 60 mln).

Emeka Okafor

Knicks rozglądają się nie tylko za Gortatem, ale też za Marcusem Camby z Clippers, któremu w następnym sezonie wygasa kontrakt.

Sezon NBA może zakończyć się już w niedzielę i wtedy tak naprawdę zacznie się lawina spekulacji transferowych. Ale dopóki piłka w grze to zapraszam na Twittera od 2 w nocy na relację live.

00:26, michal.owczarek
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 czerwca 2009
Trailer Eurobasketu - wersja skrócona

A tu full wersja

 

13:50, michal.owczarek
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 czerwca 2009
Gortat powinien zostać w Orlando?

Tak uważają Patrick Ewing (rozmowa prosto z Orlando na Sport.pl) oraz Chris Webber, z którym w Los Angeles rozmawiał Robert El Gendy z TVP Sport.

Ciekawe jest to co mówi Ewing, bo z jednej strony ”my chcemy go tutaj. Chcemy go w tej drużynie. My, trenerzy, właściciele, wszyscy”, a z drugiej przy Dwightcie Howardzie nie ma szans na grę w pierwszej piątce. Gortat nie raz podkreślał, że chce być podstawowym centrem w klubie NBA.

Webber z kolei twierdzi, że Gortat powinien zostać w Orlando, bo tylko tu będzie miał szansę grać o najwyższe cele. - Nie mam na swym koncie mistrzowskiego pierścienia, Gortat może taki mieć w Orlando - mówił Webber El Gendy'emu.

Po sezonie Gortat będzie się musiał zastanowić czy chce mieć czy grać. Mieć miejsce na ławce w czołowym klubie, czy grać odrobinę (lub nawet zdecydowanie) słabszym.

19:09, michal.owczarek
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3